Książka Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska autorstwa Młynarska Paulina, Sabała-Zielińska Beata, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Film z wyprawy nurkowo-turystycznej na Wyspę Wielkanocną, zorganizowanej przez biuro podróży FeelActive.plOprócz niesamowitych posągów Moai były też nurkowan Posągi moai, które według niektórych podań mają przedstawiać wojowników przybyłych na wyspę z wodzem Hotu Matuą Legenda Istnieje kilka wersji legendy o Hotu Matui, jednak najbardziej znaną jest ta zapisana na manuskrypcie Pua Ara Hoa, który szczegółowo opisuje okoliczności opuszczenia Hawaiki przez mitycznego wodza. Właśnie ukazała się książka Marka Fiedlera „Mała wielka Wyspa Wielkanocna” - fascynująca opowieść o jednym z najbardziej tajemniczych miejsc na Ziemi. Autor Wyspa Wielkanocna - to najdalej położona od ludzkich osiedli zamieszkała wyspa świata pochodzenia wulkanicznego o trójkątnym kształcie. Największą atrakcją są tutaj słynne posągi Moai, mierzące od 6. do 21 metrów wysokości, z których najcięższy waży około 270 ton. Na Wyspie jest 887 posągów. Inną Filozof i okultystka Helena Blavatsky wierzyła, że Wyspa Wielkanocna jest częścią mitycznej krainy Lemurii. Oprócz Lemuryjczyków żyli w nim także Atlantydzi – mieszkańcy, którzy uciekli z zatopionej Atlantydy. Zarówno ci, jak i inni byli olbrzymami od 7 do 18 metrów. . Wyspa Wielkanocna, a raczej Rapa Nui, to niewątpliwie jeden z cudów świata. Cud taki, w którym nie wszystko do końca wiadomo i nadal owiany jest tajemnicą. Dodatkowo, bardzo kosztowny to cud, głównie z racji sporego oddalenia od innych ludzkich siedzib. Cud, do którego mieliśmy nie lecieć, a jak już polecieliśmy, to nie chcieliśmy wracać. Prawda jest taka, że o mały włos na Wyspę Wielkanocną mogliśmy nie polecieć w ogóle. To znaczy wiedząc, jak spory to wydatek długo zastanawialiśmy się, czy powinniśmy polecieć na Wyspy Galapagos, Wyspę Wielkanocną czy może jednak nie szaleć i nie lecieć nigdzie. Wiecie, raz się żyje i idąc za tą myślą w Ekwadorze kupiliśmy bilety na Galapagos, które poważnie nadwyrężyło nasz budżet. Klamka zapadła, na Rapa Nui nie lecimy. Czyżby? Samozaparcia wystarczyło do Boliwii, gdzie nasz opór się złamał i… kupiliśmy bilety. GDZIE LEŻY WYSPA WIELKANOCNA? Rapa Nui to drugie (po Tristan da Cunha na Atlantyku) najbardziej oddalone od innego ludzkiego zamieszkania miejsce na świecie. Od najbliższej osady dzieli ją ponad 2 400 km, a od wybrzeża Chile – 3 600 km. Wyspa Wielkanocna powstała wskutek aktywności sejsmicznej leży w południowej części Oceanu Spokojnego. Politycznie przynależy do Chile. Od Strony Ameryki Południowej stanowi bramę do Polinezji, która rozciąga się z jednej strony do Hawajów, z drugiej do Aotearoy (Nowej Zelandii), tworząc geograficznie kształt trójkąta. HISTORIA WYSPY WIELKANOCNEJ Polinezyjczycy (prawdopodobnie z okolic wysp Samoa i Tonga) dopłynęli do Rapa Nui pomiędzy 800 a 1200 rokiem naszej ery. Mieszkańcy Oceanii w celach nawigacji używali głównie położenia gwiazd oraz kalkulacji położenia wysp, łodzi i kierunku wiatrów. Wypatrując lądu szukali ptactwa, zmian w chmurach (zmiana koloru chmur może wskazywać na obecność lądu) tudzież w kolorze wody. Połączenie tych znaków pozwalało określić położenie lądu zanim jeszcze pojawił się on na horyzoncie. Żeglowali zresztą po Oceanie Spokojnym w czasach, gdy wielu Europejczyków wierzyło jeszcze w to, iż gdy popłyną za daleko, spadną z oceanu w przepaść. Według tradycji, do Rapa Nui (Wyspy Wielkanocnej) pierwszy dopłynął Hotu Matu (druga była jego siostra) w polinezyjskim canoe, aby ją skolonizować. Podzielił on przybyszy na „mata” (plemiona) rozsiane po wyspie. Po zachodniej stronie wyspy żyły te z wyższym statusem społecznym, a po wschodniej z niższym. Tytuł Ariki Mau, króla wyspy, należał cały czas do jednego plemienia, które założył Miru, syn lub wnuk Hotu Matu. Każde z plemion podzielone było na rodziny/klany z osobnymi liderami. Słowniczek funkcji w społeczeństwie Rapa Nui: – Ariki Mau – król wyspy i duchowy przywódca – Ariki Paka – arystokracja – Tangata Honui – starszyzna – Ivi Atua – wyżsi kapłani – Matato’a – ważni wojownicy poszczególnych klanów – Paoa – wojownicy niższego szczebla – Maori – eksperci w poszczególnych rzemiosłach – Kio – najniższa grupa w społeczeństwie, stanowić ją mogli słudzy, przesiedleńcy i niewolnicy Europejczycy dotarli tu w XVIII wieku. Pierwszy z nich, Holender Jacob Roggeveen przybił tu w 1722 akurat w niedzielę wielkanocną. Stąd też nowa nazwa wyspy. 50 lat później lądował to również James Cook. ERA MOAI Cel wizyty większości turystów to Moai, czyli kamienne wyobrażenia przodków, które miały strzec mieszkańców danej wioski. Stoją one w większości miejsc na AHU – platformach, przed którymi odbywały się ceremonie. Teren kompletnego AHU zawierał również krematorium oraz miejsce pogrzebowe. Tak jak niegdyś, tak i teraz najbliższa przestrzeń wokół platformy to „tabu” – strefa, w której nie wolno przebywać zwykłym śmiertelnikom. Na Wyspie Wielkanocnej znajduje się 887 Moai – posągów wyobrażających przodków (słynne głowy, choć zazwyczaj są to całe postaci), z czego 288 stoi na platformach rozsianych po wyspie, 397 nigdy nie opuściło miejsca ich produkcji – stoków wulkanu Rano Raraku. Wiele też rozsianych jest pojedynczo na wyspie. Z różnych przyczyn zostały porzucone w trakcie transportu (który do dziś jest niewyjaśnioną zagadką z wieloma hipotezami) i nigdy nie dotarły na miejsce przeznaczenia. Najmniejszy Moai ma 1,13 metrów wysokości, największy stojący 9,80 metrów, a największy (którego nigdy nie podniesiono) 21,60 metrów i waży około 160-180 ton. NOWY PORZĄDEK – KULT CZŁOWIEKA PTAKA Wewnętrzne konflikty doprowadziły do spadku znaczenia króli wyspy oraz kultu przodków. Moai zostały zrzucone z platform, a ich miejsce zastąpił kult Tangata Manu – Człowieka Ptaka. Nie była to prawdopodobnie obca religia, ale istniejąca równocześnie z kultem przodków (Moai), tylko nie odgrywała wcześniej większego znaczenia. Kult połączony jest z bogiem Make Make, stworzycielem i najważniejszą istotą lokalnych wierzeń. Kult dominował na wyspie od XVII wieku do roku 1884, czyli przybycia katolickich misjonarzy. Jego pozostałość to setki petroglifów rozsianych po całej wyspie oraz świątynia Orongo na wierzchołku wulkanu Rano Kau (miejscowi już dawno temu swoje wiedzieli ;)). Tyle słowem wprowadzenia, a teraz czas na konkrety i porady praktyczne 🙂 JAK SIĘ DOSTAĆ NA WYSPĘ WIELKANOCNĄ? Z racji na swoje położenie większość turystów na Rapa Nui przylatuje samolotem. Na Międzynarodowym Lotnisku Mataveri w Hanga Roa (jedynej miejscowości na wyspie) lądują jedynie samoloty linii LATAM. Z Ameryki Południowej do Rapa Nui dolecieć możemy z Santiago w Chile lub peruwiańskiej Limy. Stąd podróż kontynuować możemy (lub alternatywnie przylecieć na Rapa Nui) do Tahiti, Nowej Zelandii i Australii. Na Wyspę Wielkanocną dopłynąć możemy również statkiem handlowym, jachtostopem lub innym, mniej konwencjonalnym sposobem. Lotnisko w Hanga Roa ATRAKCJE WYSPY WIELKANOCNEJ Darmową mapkę Wyspy Wielkanocnej dostaniemy już na lotnisku w mobilnym punkcie informacji turystycznej. Oprócz Moai – celu waszej wizyty – Rapa Nui oferuje również inne atrakcje, które sprawią, że na wyspę, choć duża nie jest, przylecieć można spokojnie i na tydzień. Moai Najważniejsza i najbardziej znana atrakcja. Większość pomników rozsianych jest wokół wyspy, wzdłuż jej linii brzegowej. Do najważniejszych należą: Ahu Akivi, Tongariki, Wulkan Rano Raraku (miejsce, gdzie produkowano Moai), Hanga Te’e, Akahanga, Anakena, Puna Pau (gdzie produkowano czerwone, kamienne kapelusze Moai) oraz Tahai, prawdopodobnie pierwsze Moai jakie zobaczycie po przylocie, umiejscowione na plaży w Hanga Roa. Po mapę i informacje o wyspie, jak np. cena biletu do Parku Narodowego (my płaciliśmy 30 000 pesos) zajrzyjcie na stronę Parku Narodowego Rapa Nui. Birdman Pozostałością kultu Ludzi Ptaków jest świątynia Orongo. Polecamy na nią wejść lub wjechać, aby lepiej poznać historię, zobaczyć odtworzone pozostałości świątyni oraz rewelacyjny widok ze szczytu wulkanu Rano Kau. Kajaki/łódki Do wypożyczenia w porcie przy dobrej pogodzie. Alternatywna na dodatkowy dzień pobytu na Rapa Nui. Pokazy tradycyjnego tańca W miasteczku znajdziecie parę miejsc z pokazami tradycyjnego tańca rapanui z muzyką na żywo. Warto się wybrać, choć z jednej strony wiadomo, że to jeden z lepów na turystów, ale jednak show jest warte zobaczenia. Koralina rapanui style Trasy rowerowe Większość Wyspy Wielkanocnej da się objechać autem, niektóre trasy są jednak zamknięte i przemieszczać po nich da się jedynie rowerem lub na piechotę. Trasy są zaznaczone na większości darmowych mapek, w tym na najlepszej i najbardziej dokładnej – mapce parku narodowego. Muzeum Englerta Muzeum poświęcone niemieckiemu misjonarzowi Sebastianowi Englertowi (według naszej interpretacji pradziadka Koraliny, z domu Anglart ;)), który przybył na Rapa Nui w 1935 i pracował to ponad 30 lat, aż do śmierci. Muzeum to również bogate zbiory ( jedyne kobiece Moai) oraz historia Wyspy Wielkanocnej w postaci łatwo przyswajalnej pigułki. Dobre nie tylko na brzydką pogodę, ale ogólnie, aby lepiej zrozumieć kontekst odwiedzanych miejsc. WIFI Z racji na spore oddalenie od czegokolwiek nie mamy co liczyć na szybki internet szalejący po całej Wyspie Wielkanocnej w postaci ogólnodostępnego wifi. Jeśli musimy z internetu skorzystać dobrze jest za wczasu sprawdzić, czy w miejscu, gdzie zostajemy na noc jest internet. Warto się przejść po miasteczku i sprawdzić, które kawiarnie i restauracje oferują dostęp do internetu swoim gościom, gdyż czasami nawet dosyć dobre (i drogie) go nie mają. Wifi nie jest na wyspie standardem, a efemerydą. NOCLEGI NA WYSPIE WIELKANOCNEJ Noclegi na wyspie, jak i wiele innych rzeczy, do tanich nie należą. Inna sprawa, że nic tu do tanich nie należy i sam fakt, że na Wyspie Wielkanocnej jesteście sprawia, że postrzegani jesteście jako całkiem zamożna osoba. I coś w tym jest, skoro tu dolecieliście 🙂 W Hanga Roa znajdziecie zarówno podstawowe, jak i drogie hostele. Największy wybór jednak znajdziecie w małych pensjonatach/hotelikach rodzinnych. My właśnie w takim tym razem postanowiliśmy zostać. Podczas pobytu na Rapa Nui zamieszkaliśmy w czystym, przestronnym pokoju w Chez María Goretti (sprawdźcie to miejsce). Największy plus noclegu? Wielkie i smaczne śniadania w postaci szwedzkiego stołu (na deser tort!!! Jedliście kiedyś tort na śniadanie?? My już tak!) oraz otaczająca nas zieleń. W upalne dni macie również basen pod ręką, z którego my ze względu na deszcz niestety nie skorzystaliśmy. Jak już wspominałem, wifi nie jest najmocniejszą stroną Wyspy Wielkanocnej. I tu pojawiały się przestoje w jego działaniu, jednak był dobry na tyle, że nawet zrobiliśmy wideorozmowę z Rapa Nui-Polska. Dodatkowo, jak w każdym hotelu, recepcja pomoże wam z wynajęciem auta/roweru/skutera. I tutaj niespodzianka: ceny były lepsze niż te w siedzibie wypożyczalni. Również załatwiając nam bilety na wieczorny pokaz tańców w regularnej cenie (pierwsze rzędy są standardowo droższe), dostaliśmy miejsca prawie pod sceną – w drugim rzędzie, ale nikt przed nami nie siedział 🙂 Widzowie z rezerwacjami z innych hoteli siedzieli za nami 😉 Jeśli wybieracie się na Rapa Nui i szukacie miejsca na spokojny relaks, z dobrym jedzeniem i dobrą atmosferą to sprawdźcie, czy Chez Maria Goretti nie jest miejscem dla was. My przetestowaliśmy i polecamy. Możecie również sprawdzić pełną listę noclegów na Wyspie Wielkanocnej i porównać z miejscem, w którym my się zatrzymaliśmy 😉 PORUSZANIE SIĘ PO WYSPIE WIELKANOCNEJ Po Rapa Nui najłatwiej poruszać się wynajętym autem. Pamiętać należy jednak, że na Wyspie Wielkanocnej nie działa żadne towarzystwo ubezpieczeniowe, co oznacza, że każdą ewentualną szkodę pokryjemy z własnej kieszeni. Koszt wypożyczenia auta (podstawowe to terenowe Suzuki Jimmy) to w najtańszej opcji 45 – 60 000 pesos za dzień. Benzyna to ponad 1 000 pesos za litr. Wynajęcie skutera to połowa tej kwoty (nie widziałem nikogo poruszającego się po Wyspie Wielkanocnej na skuterze). Dobrą alternatywą jest rower (ok. 10 000 pesos za dzień), zwłaszcza, że część Rapa Nui oferuje jedynie trasy rowerowe, gdzie autem wjechać nie wolno. Ponoć całkiem nieźle na Wyspie Wielkanocnej działa autostop, my jednak byliśmy w porze intensywnych deszczów, więc ani nikogo stopującego nie widzieliśmy, ani sami się nie skusiliśmy. Z tego samego powodu wynajęliśmy samochód, a nie rowery. Mała świecka tradycja. Koralina prezentuje wypożyczone auto CENY NA WYSPIE WIELKANOCNEJ Kolejny raz powtórzę, Rapa Nui to drogie miejsce. Chile, do którego administracyjnie należy Wyspa Wielkanocna jest drogie, ale przy cenach na Rapa Nui jest jak Biedronka przy Almie. No może trochę przesadzam. Najtaniej oczywiście wyjdzie, gdy w miejscu, w którym śpimy mamy dostęp do kuchni, choć może warto choć raz zaszaleć i skosztować lokalnych specjałów? Miejscowy specjał, czyli świeży tuńczyk. Pychota! Poniżej przykładowe ceny artykułów w sklepach: – sałata – 1 000 pesos – 1 kg ziemniaków – 1 300 pesos – szczypiorek – 1 000 pesos – 1 kg cebuli – 1 290 pesos – brokuł – 1 000 pesos – piwo (małe):1 000 – 1 200 pesos – chleb – 1 000 – 2 000 pesos – woda mineralna – 1 500 – 2 000 pesos RADA: Warto przejść się po wyspie, bo zarówno w knajpie zaraz na lewo po wyjściu z lotniska, jak i w paru na obrzeżach miasta czy w bocznych uliczkach przy plaży da się zjeść lunch za 6 000-9 000 pesos. To wciąż trochę drogo, ale przy cenach w pozostałych miejscach płacimy jak za leniwe w barze mlecznym. Szukacie innych, ciekawych miejsc w Chile? Zajrzyjcie na stronę o Chile na naszym blogu! WAŻNE INFORMACJE Kiedy najlepiej lecieć na Rapa Nui? Najcieplejszym miesiącem na wyspie jest luty, a najchłodniejsze to lipiec i sierpień. Najbardziej deszczowym miesiącem jest kwiecień. Koniecznie zabierzcie ze sobą krem przeciwsłoneczny z wysokim filtrem (słońce daje nieźle popalić cały rok), a w porze deszczowej dobre buty i nieprzemakalną odzież. Obozowanie dozwolone jest tylko w wyznaczonych miejscach, nie wolno również schodzić ze szlaków. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na platformy Ahu i dotykać Moai. W 2008 roku pewien fiński turysta… oderwał kawałek ucha Moai. Musiał zapłacić 10 000€ kary, opuścić wyspę i dostał zakaz powrotu na nią przez najbliższe 3 lata. Także wiecie, pod ŻADNYM pozorem. Należy zabierać śmieci ze sobą z powrotem do Hanga Roa. Wiza: Rapa Nui to część Chile, lecimy więc w ramach 90 dni wizy turystycznej wbitej do paszportu przy przekraczaniu granicy. Żadne dodatkowe formalności nie są wymagane. Należy pamiętać, że to miejsce to cud, a za cuda się płaci. Sporo. Z lotniska odjeżdżają jedynie taksówki – nie ma autobusu do miasteczka. Jednak spacer, w zależności od miejsca, gdzie zostajemy na noc, to od 15 do 30 minut. Obowiązkowa opłata za wejście do Parku Narodowego to 30 000 pesos, można ją uiścić na lotnisku tuż po wylądowaniu lub w mieście. Teoretycznie nie trzeba jej płacić, żeby zobaczyć niektóre Moai, ale bez niej nie można wejść choćby do „fabryki Moai”, czyli na wulkan Rano Raraku, który jest w naszej ocenie jednym z najciekawszych miejsc na wyspie i naprawdę żal byłoby go nie odwiedzić, skoro już się na wyspę pofatygowaliście. Znajdźcie najtańsze bilety dzięki rankingowi najtańszych wyszukiwarek lotów, który dla was przygotowaliśmy! Ten artykuł zawiera lokowanie produktu. O co chodzi? Jeśli spodobał się wam ten tekst i znaleźliście w nim przydatne informacje, to będziemy wdzięczni za każdy komentarz, oraz podzielenie się nim ze swoimi znajomymi 🙂 [ezcol_1third][/ezcol_1third] [ezcol_1third][/ezcol_1third] [ezcol_1third_end][/ezcol_1third_end] Jeśli zarezerwujecie lot, noclegi lub samochód za pomocą powyższych linków, my dostaniemy parę groszy. Waszej rezerwacji nie zrobi to różnicy, a my wprawdzie kokosów nie zarobimy, ale zawsze na jakiś obiad czy wino się uzbiera 🙂 Dziękujemy! – Te posągi chodziły – powiadają mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej. Archeolodzy wciąż próbują dociec, w jaki sposób. I czy ich historia jest opowieścią o katastrofie ekologicznej, czy peanem na cześć ludzkiej pomysłowości. Pewnej zimowej nocy w czerwcu ubiegłego roku José Antonio Tuki, 30-letni artysta, zrobił jedną z rzeczy, które kocha najbardziej – wyszedł ze swojego jednoizbowego domu na południowo-zachodnim wybrzeżu i powędrował przez wyspę na północ, ku plaży Anakena. Legenda mówi, że jakieś tysiąc lat temu polinezyjscy osadnicy wywlekli swoje czółna na brzeg właśnie tam, po przepłynięciu ponad 2000 km otwartego Pacyfiku. Pod tymi samymi gwiazdami Tuki usiadł na piasku i patrzył przed siebie, na olbrzymie ludzkie posągi – moai. Wyrzeźbione z wulkanicznego tufu, mają ponoć ucieleśniać duchy przodków. Słychać było pianie kogutów i szczekanie bezpańskich psów. Od Antarktyki wiał lodowaty wiatr. Tuki jest rdzennym, polinezyjskim mieszkańcem Rapa Nui, jak miejscowi nazywają Wyspę Wielkanocną. Jego przodkowie zapewne pomagali rzeźbić niektóre z setek posągów rozsianych po trawiastych wzgórzach i postrzępionych wybrzeżach wyspy. Przy plaży Anakena siedem brzuchatych moai stoi na baczność na platformie długości 16 m. Są odwrócone plecami do Pacyfiku, ręce trzymają przy bokach, a na głowach mają pukao z czerwonej skały wulkanicznej – skorii. Patrząc na ich twarze, Tuki czuje, że jest z nimi związany. – To coś dziwnego i żywego – mówi. – To coś, co wytworzyła moja kultura. Jak oni to zrobili? – kręci głową. Wyspa Wielkanocna ma zaledwie 164 km2. Leży 3500 km na zachód od Ameryki Południowej i 2000 km na wschód od wyspy Pitcairn, swojej najbliższej zamieszkanej sąsiadki. Cała energia i zasoby niezbędne do stworzenia moai – które mierzą od jednego do 10 m i ważą nawet ponad 80 ton – pochodziły tylko z tej wyspy. A jednak gdy holenderscy odkrywcy wylądowali tu w Niedzielę Wielkanocną 1722 r., napotkali kulturę z epoki kamienia. Moai zostały wykute przy użyciu kamiennych narzędzi, na ogół w jednym kamieniołomie, a potem przetransportowane bez pomocy zwierząt pociągowych i kół na kamienne platformy, czyli ahu, oddalone nawet o 18 km. Jak to zrobili? Pytanie Tukiego dręczyło całe rzesze przybyszów. Po przybyciu na Rapa Nui polinezyjscy osadnicy mieli za sobą tygodnie spędzone na morzu w otwartych czółnach. To było zapewne kilkadziesiąt osób. Dziś każdego tygodnia dociera tu 12 samolotów z Chile, Peru i Tahiti. W 2011 r. na wyspę przyleciało 50 tys. turystów, 10 razy więcej, niż wynosi liczba jej mieszkańców. Zaledwie 30 lat temu samochody czy telefony należały tu do rzadkości, obecnie w Hanga Roa, jedynym miasteczku, jest mnóstwo kafejek internetowych, barów i klubów tanecznych, a w sobotnie wieczory ulice się korkują. Bogaci turyści wydają co noc tysiące dolarów w najelegantszych hotelach. – To już nie jest samotna wyspa – mówi Kara Pate, rapanuańska rzeźbiarka, która wyszła za Niemca. Ta strona używa plików cookies Więcej informacji Wyspa Wielkanocna znajduje się we wschodniej części Polinezji na południu Oceanu Spokojnego. Najbardziej znana jest z monumentalnych posągów zwanych moai. Jak zbudowali je ludzie, którzy nie mieli nowoczesnych technologii? I dlaczego w ogóle to zrobili? Moai na Wyspie WielkanocnejŹródło: 123RF, fot: Bryan BusovickiKamienne nakrycia głowy wykonane z czerwonej skały nazywane są pukao, a największe z nich ma średnicę sięgającą nawet 2 m i waży kilka ton. Zakłada się, że zostały one utworzone osobno, to znaczy umieszczone na już stojących posągach. Nie jest jasne, jak tubylcy tego dokonali. Według najnowszej wersji badaczy z Uniwersytetu Binghamton zastosowali technikę tzw. parbucklingu, czyli toczenia ciężkiego obiektu, przy pomocy nachylonej rampy i długiej liny otaczającej kamień i przesuwającej go w górę. Mówi się, że do takiej pracy wystarczyło jedynie 15 posągi są zakopane w ziemi tak, że widoczne są tylko ich głowy. Znajdują się one na zboczach wulkanu Rano Raraku, gdzie kiedyś zostały również wyryte i wykończone. - Wystają z trawiastego zbocza gruzu i tworzą wyjątkową monumentalną galerię na świeżym powietrzu - mówi czeski technik i eksperymentalny archeolog Pavel moaiNaukowcy z całego świata są zafascynowani faktem, że w pustych oczodołach posągów znajdowały się kiedyś najprawdopodobniej oczy. Mówi się, że fragmenty pod posągami dowodzą, że wydrążone oczodoły zawierały kawałki białego koralu i czarnego szkła wulkanicznego. Czy miały jakąś magiczną moc? - po co powstały?Powód, dla którego tubylcy stworzyli moai, jest niejasny. Być może posągi miały chronić wyspę lub służyły jako nagrobki. Inny wariant mówi, że reprezentują wodzów plemiennych lub królów, którzy po śmierci mieli dołączyć do grona bogów i tym samym zasłużyć sobie na cześć. Według jednych z najnowszych badań archeologów z uniwersytetów w Binghamton i Nowym Jorku posągi mają związek ze źródłem wody pitnej. Mówi się, że zaskakująco często znajdują się w pobliżu wybrzeża właśnie tam, gdzie woda zawiera minimalną ilość moai były kiedyś inaczej rozmieszczone na wyspie. Według legendy "same chodziły". Być może jednak zostały raczej umieszczone na drewnianych widełkach i stopniowo przesuwane po krótkich drewnianych walcach. Enigma Niektórzy twierdzą, że moai "chodziły same"Źródło: EnigmaInna możliwość jest taka, że tubylcy rzekomo używali sań podpartych kłodami. Posągi mogły być również transportowane w taki sposób, że tubylcy w pierwszej fazie za pomocą lin odchylili je z pozycji pionowej na bok pod niewielkim kątem, a następnie obrócili o około 30 stopni. W ten sposób podobno zrobili krok o długości około pół metra. Ruch do przodu polegał rzekomo na powtarzającym się przechylaniu i rzeźbach jest duża ilość pigmentu, który prawdopodobnie został użyty do ich pokolorowania. - Na chodniku pod jednym posągiem znaleźliśmy rzeźbę w kamieniu z symbolem półksiężyca, która symbolizuje kajak lub łódź zwaną waka. Plecy obu posągów pokryte są petroglifami, z których wiele przedstawia także waka - mówi amerykański archeolożka Jo Anne Van Tilburg. Co jeszcze badacze zdołają odkryć w nadchodzących latach?W Najlepszym Towarzystwie… dobrze się podróżuje! odc. 1Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. Wyspa Wielkanocna zyskała swoją nazwę, ponieważ została odkryta dokładnie w wielkanocną niedzielę. Ogromną atrakcją dla odwiedzających i dla badaczy są tajemnicze kamienne rzeźby. Poznaj tajemnice związane z tą wyspą. Wyspa Wielkanocna zyskała swoją nazwę, ponieważ została odkryta dokładnie w wielkanocną niedzielę. Ogromną atrakcją dla odwiedzających i dla badaczy są tajemnicze kamienne rzeźby. PRZECZYTAJ TEŻ: NAJCIEKAWSZE ZWYCZAJE WIELKANOCNE Z CAŁEGO ŚWIATA Wyspa Wielkanocna to najbardziej oddalone od jakichkolwiek ludzkich osad miejsce na ona ponad 3600 km od wybrzeży Chile, na Oceanie Spokojnym. Na wyspę można dolecieć z Warszawy i Krakowa, liniami LOT oraz Lufthansa. Koszt biletu ( kwiecień 2012) to prawie 6 tys. zł. Ciekawostka jest fakt, że na Wyspie Wielkanocnej bazę mają amerykańskie wahadłowce, latające w kosmos. Nazwę wyspy wymyślił Admirał Roggeveen, który dotarł tu w 1722 r., w świąteczną niedzielę. Obecnie znajduje się tu wyjątkowe muzeum na otwartej przestrzeni. wyspa Wielkanocna słynie z ponad 600 kamiennych posągów, zwanych moai stawianych na kamiennych platformach ahu. Każdy z posągów waży około 14 ton. Do dzisiaj nie wiadomo, w jaki sposób przemieszczono tak ogromne bloki kamienia, na ten temat krąży już wiele, mniej lub bardziej fantastycznych teorii. Posągi są najprawdopodobniej wizerunkami bóstw lub przodków pierwszych osadników wyspy. Atrakcją Wyspy wielkanocnej są również rzeźby w drewnie Aku aku. Na wyspie można jednaj oglądać wyłącznie repliki tych rzeźb, oryginały znajdują się w muzeach na całym świecie. Inne atrakcje, które znajdziemy na Wyspie Wielkanocnej: Rano Raraku - krater, na którego stokach rzeźbiono moai Anakena - przepiękna, otoczona palmami plaża Orongo - wioska przeznaczona dla celów rytualnych, centrum kultu "człowieka-ptaka".

wyspa wielkanocna posągi odkopane